Odpowiedz do: tzw. edukacja antydyskryminacyjna (EA)

Forum Rodziców Fora Zagrożenia tzw. edukacja antydyskryminacyjna (EA) Odpowiedz do: tzw. edukacja antydyskryminacyjna (EA)

#218

Narnia-Just
Uczestnik

Wygląda na to, że i do szkoły moich dzieci dotarła „edukacja antydyskryminacyjna”. Na liście przewidzianych warsztatów dodatkowych pojawiły się zajęcia o nazwie: „„Równaj słowa – hamuj hejt”. Ponieważ tytuł przypominał zbytnio pro-lewicową organizację „Hejt stop”, zwróciłam się o informację dotyczące realizatorów. Na dzień dzisiejszy wiem, że jest to fundacja Polska Jest Kobietą wyrosła z Partii Kobiet. Partia ta (która w to lato zmieniła nazwę, bodajże na Inicjatywę Feministyczną) aktywnie popiera ideologię gender.
Jak konkretnie wyglądają te zajęcia – nie wiem. Wiem tylko, że ich nazwa i ogólny opis sugeruje przedstawicielom szkoły pozytywne cele wychowawcze. Wiedząc jednak jak hasła „wychowania równościowego” i „przeciwdziałania mowie nienawiści” są wykorzystywane do promocji wartości lewicowych i pro-genderowych – należy, jako rodzic, być niezwykle uważnym i ostrożnym.
Co będzie z tymi zajęciami w naszej szkole – zobaczymy. Jestem w trakcie korespondencji z dyrekcją.
Najgorsze jest to, że organizacje zewnętrzne, które mają od zeszłego roku umożliwione wejście do szkół, mogą to robić praktycznie „pod nosem” zarówno rodziców jak i samych dyrektorów.
Wymyślają szkolenie o „szlachetnie” brzmiącej nazwie („edukacja antydyskryminacyjne – przecież to takie pozytywne…”), rejestrują je często w znanej bazie danych edukacyjnych, promują ładnymi opisami na portalach ngo lub oświatowych – i przychodząc takimi referencjami do szkoły, w sposób oczywisty robią dobre wrażenie na dyrekcji i pedagogu.
A to, że szkolenie wyglądające ładnie na papierze, będzie w rzeczywistości indoktrynacją – to już „wyjdzie w praniu”.
Nawet jeśli rodzicie chcą być czujni, może im zupełnie umknąć fakt, że szkolenie ma miejsce.
Ja zauważyłam informację o tych warsztatach na pierwszym zebraniu szkolnym, w gąszczu dokumentów do przejrzenia i podpisania które krążyły po sali, puszczone przez wychowawcę.
Zauważyłam je tylko i wyłącznie dlatego, że byłam czujna po lekturze listu do dyrektorów o EA, ze strony Obywatelskiej Inicjatywy Rodzin.
Inni rodzicie, nawet nie zauważyli, że w ogóle była jakaś lista zajęć dodatkowych…
Pozdrawiam, J.